lex tusk (strona 3 z 8)

“PiS nadział się na własny hak”. Ekspert o pułapkach kampanii
WIDEO

“PiS nadział się na własny hak”. Ekspert o pułapkach kampanii

- Kampania wyborcza będzie obracać się wokół kwestii związanych z emocjami, takich jak suwerenność, bezpieczeństwo, praworządność, wolność. W tle także będzie sytuacja ekonomiczna, która Polacy, jak pokazuje jeden z ostatnich sondaży, w sporej części źle oceniają - wskazywał prof. Andrzej Rychard, socjolog z PAN, w programie "Newsroom WP". Badacz stwierdził, że w obecnych warunkach PiS raczej "na samej ekonomicznej stronie nie pojedzie". - Propozycja 800 plus nie wywołała entuzjazmu. (…) Temat w ogóle zanikł - zwrócił uwagę ekspert, zaznaczając, że nie oznacza to, iż kwestie socjalne nie mają już znaczenia dla Polaków. - To już nie działa tak prosto, jak kiedyś: "Ja ci dam 500 zł, a ty sobie kup endoprotezę, ale ja nie będę reformował służby zdrowia". To już nie działa. Ludzie widzą, że potrzeba jest systemowa reforma usług publicznych, tylko nikt nie potrafi o tym powiedzieć, łącznie z opozycją, w sposób przykuwający uwagę - ocenił ekspert. - Samym straszeniem i obudzeniem lęku wobec uchodźców PiS nie osiągnie sukcesu. (…) Mogą też po drodze wystąpić próby rozgrywania różnego rodzaju "haków", co nie raz już rozgrzewało polską politykę. Takim "hakiem", w zamyśle PiS, był "lex Tusk". Jednak okazało się, że samo PiS nadziało się na ten "hak". Także tutaj też trzeba być ostrożnym - podsumował prof. Rychard.
Ustawa wraca do Sejmu. "Przyjaciele zza oceanu pogrozili palcem"
WIDEO

Ustawa wraca do Sejmu. "Przyjaciele zza oceanu pogrozili palcem"

Sejm ma się we wtorek zająć prezydencką nowelizacją tzw. lex Tusk. Rzecznik PiS Rafał Bochenek zapowiedział na antenie radiowej Jedynki, że jego ugrupowanie poprze przygotowany przez prezydenta projekt. - To znaczy, że PiS przyznał się, iż złożony przez nich w Sejmie projekt jest projektem złym. I to na tyle złym, że konstytucjonaliści znaleźli w nim co najmniej 17 naruszeń konstytucji - ocenił gość programu "Tłit" Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Ja często mówiłem, że to nie jest projekt pisany na podstawie polskiego prawa, tylko zwyczajnie na podstawie prawa sowieckiego, bardzo mocno przypominający sowieckie czerezwyczajki - dodał Sawicki. Jego zdaniem prezydent, składając projekt nowelizacji "lex Tusk", przyznał się, że pochopnie podpisał się pod ustawą. - Widać wyraźnie, że przyjaciele zza oceanu pogrozili palcem i to dla pana prezydenta ma znaczenie - ocenił. - Myśli pan, że pan prezydent jest taki strachliwy? - dopytywał się prowadzący program Michał Wróblewski. - Jak znowelizowali ustawę o IPN i Izrael i Stany Zjednoczone oburzyły się na jej zapisy, to z tej nowelizacji się wycofali. To nie jest rzecz nowa - odparł Sawicki. - Prezydent zachował się, jak w tym kawale o rabinie, wprowadzili najpierw do salonu 17 kóz - mówię 17, bo 17 naruszeń konstytucji - a potem pan prezydent mówi: no, dobrze, ja te cztery kozy wyprowadzę. Nadal 13 w salonie pozostaje. Czy to jest jeszcze salon? - kpił polityk PSL. Zapowiedział, że jego klub nie poprze nowelizacji. - Jestem z zawodu inżynierem, jeśli zrobi się zły projekt jakiejś maszyny, to nie można go naprawiać, trzeba go wyrzucić do kosza i zrobić od nowa. Nie można uczestniczyć ani w jakikolwiek sposób firmować tego bezprawia legislacyjnego - stwierdził Sawicki.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran